piątek, 21 listopada 2014

Zupa brokułowa "widząca"

Będąc małą zupą "widzącą" nazywałam rosół i pokrewne zupy będące wywarami. Zupa brokułowa kojarzy mi się najczęściej z zupą-kremem, jednakże dziś nie miałam do dyspozycji blendera, stąd wersja zupy brokułowej z kawałkami warzyw. Wywar miał posmak brokułów, a same różyczki ugotowane na miękko były doskonałym uzupełnieniem.





500 gram brokuła
4 duże marchewki
1 ogromna pietruszka
1/3 selera
1 cebula czerwona
1 por
2 1/2 litra wody







Marchewki, pietruszkę i seler obrać, pokroić dowolnie i wrzucić do garnka. Por podzielić na ok. 5 cm kawałki i dorzucić. Wlać wodę, przykryć garnek i zagotować całość na wolnym ogniu. Pozostawić delikatnie gotujące się na około 45-60 minut - aż warzywa będą miękkie. Można dodać kostkę rosołową. W międzyczasie pokroić brokuła  razem z obranym korzeniem na bardzo drobno. Wyłowić miękkie warzywa łyżką cedzakową. Dodać brokuła i ponownie zagotować. Doprawić solą i pieprzem. Utrzymać "bulgotanie" wywaru jeszcze przez około 15 minut. Podawać na ciepło, np. z makaronem.

marcelina


2 komentarze:

  1. korzeń brokuła?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... chyba miałam na myśli łodygę, to zielone poniżej różyczek ;)

      Usuń