niedziela, 2 lutego 2014

Mandarynkowe z budyniem pomarańczowym

Moja powtarzalność pieczenia szarlotki mnie zaczęła dobijać. Stąd nieznacznie zmodyfikowałam przepis na to wyśmienite ciasto tworząc coś bardzo dobrego :). Już kiedyś miałam chętkę na ciasto mandarynkowe, niestety realizacja tego cudownie brzmiącego przepisu nie wyszła zbyt dobrze (przemilczmy powody) czułam się wciąż niespełniona w tej kwestii. Jako że produkcja ciasta kruchego idzie mi niezwykle dobrze, powstał w mojej głowie pomysł na kruche mandarynkowe z budyniem.

kostka masła 82% (200g)
2 szklanki mąki
śmietana (do zlepienia)

mandarynki

3 szklanki soku pomarańczowego 100%
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki cukru
1 żółtko







Z masła, mąki i śmietany zagnieść ciasto, podzielić na dwie części: mniejszą włożyć do lodówki lub zamrażalnika, większą rozwałkować na blaszce (na papierze/margarynie+bułce/inne) i włożyć do ciepłego piekarnika (nie musi być nagrzany do końca) nastawionego na ok. 170-180 stopni.
Mandarynki obrać i podzielić na cząstki, na tyle, żeby pokryły blaszkę grubą warstwą.
2 szklanki soku zagotować z cukrem, do wrzenia, wręcz kipienia. Wtedy wlać resztę soku rozbitą z mąką i żółtkiem. Mieszać do odpowiedniej konsystencji, uwaga! może się przypalić.
Wyciągnąć podpieczony spód z piekarnika. Nałożyć mandarynki. Na to równomiernie rozłożyć budyń, a na wierzch rzucać lub zetrzeć odłożone na początku ciasto. Włożyć ponownie do piekarnika. Piec do suchego patyczka i odpowiedniego koloru ciasta (ok. 20-25 minut, głównie - budyń nie powinien być lejący).



marcelina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz