wtorek, 28 stycznia 2014

Szarlotka z budyniem

Dziś proponuję szarlotkę z budyniem na ciepło. Już drugi raz w tym tygodniu z zaliczeniami i egzaminami "zerowymi" piekę to ciastko o 23.00 i za każdym razem wychodzi genialne! Razem z moją współlokatorką od razu wsuwamy po dwa kawałki na ciepło. Pyszności.

Ciasto kruche:
kostka masła 82% (200g)
2 szklanki mąki
śmietana (do zlepienia)

Farsz:
jabłka

Budyń:
2 szklanki mleka
2 żółtka
2 łyżki cukru
1 łyżka masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej



Z podanych składników zagnieść ciasto, podzielić na dwie części: mniejszą włożyć do lodówki lub zamrażalnika, większą rozwałkować na blaszce (na papierze/margarynie+bułce/inne) i włożyć do ciepłego piekarnika (nie musi być nagrzany do końca) nastawionego na ok. 170-180 stopni.

Jabłka obrać i pokroić w plasterki. Ile chcecie. Ja daję dużo, co oznacza ok. 4-5 jabłek na moją marną blaszkę.

1,5 szklanki mleka wlać do garnka, dodać cukier, masło i zagotować. Resztę mleka rozbić z mąką i żółtkami na jednolity roztwór. Gdy mleko w garnku zacznie wrzeć (prawie kipieć) wlać resztę i mieszać. Budyń szybko gęstnieje i może się przypalić. Przy odpowiedniej konsystencji ściągnąć z palnika, budyń gotowy. Na dużą blachę polecam podwójną porcję.



Wyciągnąć podpieczony spód z piekarnika. Nałożyć jabłka grubą warstwą. Można je delikatnie posłodzić z wierzchu, jeśli ktoś lubi słodkie ciasta. Na to równomiernie rozłożyć budyń, a na wierzch odłożone na początku ciasto - można potrzeć, rwać, zrobić "koszyk" na budyniu itp. Włożyć ponownie do piekarnika. Piec do suchego patyczka na budyniu i do odpowiedniego koloru na wierzchu (ok. 20-25 minut, głównie - budyń nie powinien być lejący).

Podawać ciepłe (nie gorące - budyń parzy!), ale na zimno też doskonale smakuje.

marcelina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz